- W takim razie... Wiemy co będziemy robić jutro, a może nawet przez następne parę dni. - uśmiechnąłem się.
- Tak, na to wychodzi... - powiedziała Moon.
- Więc powinniśmy zacząć się przygotowywać. Spotkajmy się na polanie w południe. Będziemy mieć czas by się wyspać i dokładnie spakować. - powiedziałem.
- To chyba czas bym poszła... Wiesz... każda dziewczyna ma problemy z pakowanie... - Moon uśmiechnęła się.
- Dobrze... A i gdybyś mogła... Znalazłabyś jakąś księgę z jakimiś informacjami o miejscu do którego zmierzamy? - spytałem.
- Tak.. Z tym nie powinno być kłopotu. Do jutra! - powiedziała i wyszła z jaskini.
< Moon?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz